Ciarko KH - Mazowsze Legia 9:3
Informacja z dnia: 2010-02-14 23:56:23
Autor: S. Królicki
W drugim spotkaniu pomiędzy Ciarko KH a Mazowsze Legia padło więcej
bramek niż w sobotę. Dziewięciokrotnie gospodarze cieszyli się z bramki
a ambitna drużyna gości zdobyła trzy gole.
Hokejowa drużyna z Podkarpacia do dwumeczu z Legią przystępowała w
okrojonym składzie. Od dłuższego czasu pauzuje z powodu kontuzji barku
– Maciej Mermer, do niego dołączyli Viliam Cacho oraz Przemysław
Leśnicki. Słowak na treningu zderzył się z Bigosem i ma spuchnięte
kolano. Leśnicki w sobotę zagrał (3 asysty) ale w niedzielę już nie –
gdyż także ma problemy z kolanem. Wątpliwe by obaj zagrali za tydzień w
Warszawie.
Sanoczanie w dwumeczu zdobyli 14 bramek ale
zawodziła skuteczność gdyż stuprocentowych okazji do zdobycia bramek
było co najmniej trzykrotnie więcej niż znalazło się w siatce. Hokeiści
Ciarko KH momentami grali dość nonszalancko, jakby te spotkania grali
za karę. Te momenty wykorzystali zawodnicy z Warszawy – trzykrotnie w
niedzielnym pojedynku po ładnych akacjach pokonali Wojtka Rockiego.
Nieźle zaprezentował się Mateusz Bepierszcz który dwukrotnie pokonał
sanockiego golkipera. Po stronie gospodarzy wyróżniał się Martin
Vozdecky, który swoimi zagraniami i indywidualnymi akcjami ośmieszał
przeciwnika. Czech zdobył w niedzielnym spotkaniu – trzy gole.
-
Ciężko się gra przeciwko drużynie która broni się całą piątką i
przeszkadza. Zagrałem w niedzielnym meczu mimo bólu po naciągnięciu
pachwiny. Mamy kilku zawodników kontuzjowanych i musiałem zagrać bo już
by nie miał kto. Gramy spokojnie i jedziemy do Warszawy zakończyć tą
rywalizację. - mówił po meczu obrońca, Rafał Cychowski.
-
Myślę że w Warszawie będzie się nam lepiej grało, przy dopingu swoich
kibiców będą chcieli zaatakować a my będziemy kontrować co stworzy nam
dużo sytuacji do zdobycia bramek. To nie jest tak że nie chcemy wysoko
wygrywać, ale kontuzje w zespole, zmiany w piątkach i gra defensywna
przeciwnika nam nie sprzyja. W niedzielę było już lepiej i te bramki
padały częściej. - dodał Piotr Poziomkowski, który przypadkowo otrzymał cios w twarz kijem od przeciwnika. - Jadę w poniedziałek do szpitala by lekarz mnie zbadał gdyż mam spuchnięty nos i nie wiem czy nie jest złamany – zakończył wychowanek KH.
CIARKO KH SANOK – MAZOWSZE/LEGIA WARSZAWA 9-3 (2-1, 3-1, 4-1)
stan play-down: 2:0
Bramki:
1-0 Połącarz – Milan (11)
2-0 Strzyżowski – Biały – Owczarek (14, w przewadze)
2-1 Bepierszcz – Komorski (17)
3-1 Vozdecky – Rąpała – Kostecki (25)
4-1 Vozdecky - Valeczko - Rąpała (31)
5-1 Milan – Poziomkowski - Solon (35)
5-2 Grzesik – P. Garbarczyk – Rostkowski (35)
5-3 Bepierszcz (44)
6-3 Vozdecky – Ćwikła – Kostecki (46)
7-3 Poziomkowski – Milan (47)
8-3 Milan - Kaljuste (54)
9-3 Strzyżowski – Biały (58)
KH:
Rocki – Rąpała, Valeczko; Bigos, Kaljuste; Cychowski, Owczarek – R.
Kostecki, Ćwikła, Vozdecky; Poziomkowski, Milan, R. Solon; Strzyżowski,
P. Połącarz, Biały oraz Maciejko.
Legia: Strąk – Bogus, Stępski;
Wardecki, Floriańczyk; Pawłowski, Szaniawski; Jabłoński, T. Rostkowski
- Garbarczyk, Grzesik, G. Rostkowski; Plechawski, Komorski, Bepierszcz;
Wąsiński, Grunwald, Wiśniewski.
Sędziował Paweł Kobielusz (Oświęcim).
Kary: 14 - 20 min.
Widzów: 500