Od pierwszych sekund ostro przy bandzie Martina Vozdeckyego kilkukrotnie zaatakował Mateusz Strużyk.
- Wiedzieliśmy że to lider drużyny z Sanoka, dlatego kilka starć przy bandzie i zeszło z niego powietrze –
mówił po meczu wyraźnie zadowolony trener Andrzej Słowakiewicz. Już w
przewadze sanoczanie stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji a
najlepszą zmarnował Marcin Ćwikła który strzelił zbyt lekko praktycznie
do pustej bramki przez co Odrobny zdążył zamrozić krążek. W 16 minucie
gospodarze objęli prowadzenie, strzał Ćwikły zdołał odbić do boku
Odrobny, ale nadjeżdżający Przemysław Leśnicki nie miał problemów z
umieszczeniem „gumy” w siatce. Gdańszczanie w pierwszej odsłonie oddali
tylko 5 strzałów przy 15 gospodarzy, kilkukrotnie z niebieskiej
strzelał Tomas Valeczko ale bez efektu bramkowego.
W drugiej
tercji obraz gry się praktycznie nie zmienił. Sanoczanie kontrolowali
przebieg spotkania a rywale czekali na kontry. W 28 minucie strzał
Marcina Białego odbił przed siebie Odrobny a będący przed bramką Robert
Kostecki ulokował krążek w bramce. W 31 minucie popularny „Kostek” w
sytuacji sam na sam strzelił nad poprzeczką. W odpowiedzi Tomasz
Ziółkowski po podaniu wzdłuż bramki strzelił w słupek. W 36 minucie po
wygranym wznowieniu Ćwikły, słupek ostemplował Piotr Poziomkowski
strzałek z okolicy bulika. Kilkanaście sekund później na środku
lodowiska Milan Furo groźnie zaatakował kolanem Roberta Kosteckiego,
który zwijał się z bólu a do boksu zjechał z pomocą lekarza. Furo za
ten atak otrzymał karę meczu a gospodarze grali przez pięć minut w
przewadze – bez efektu, choć znów nieskutecznie z niebieskiej strzelał
Valeczko. W końcówce urwał się z boku Jan Steber ale Janiec okazał się
lepszy.
Początek trzeciej tercji nie zapowiadał porażki drużyny
z grodu Grzegorza, szczególnie że Marek Wróbel zarobił 4 minuty kary i
hokeiści Ciarko KH ponownie grali w liczebnej przewadze. Jednak zamiast
trzeciego gola, zgromadzeni kibice zobaczyli słaby okres gry sanoczan
co wykorzystali hokeiści gdańskiego Stoczniowca. Co nie udało się
gospodarzom – skrzętnie okres gry w przewadze wykorzystali goście.
Łukasz Janiec nie zdążył zamrozić krążka po strzale Skutchana a będący
przed bramką Jarosław Rzeszutko sprytnie dobił „gumę” do bramki. W
kolejnych minutach dobre sytuacje na podwyższenie wyniku zmarnował
Vozdecky i Milan, który z bliska nie trafił w bramkę. Nie wykorzystane
sytuacje się zemściły, po fatalnym błędzie Jańca – Aron Chmielewski
strzałem zza niebieskiej umieścił krążek w bramce – golkiper gospodarzy
nawet nie drgnął a „guma” po strzale gdańszczanina tak szybko wyleciała
z bramki – że część kibiców nie mogła uwierzyć że padł gol. W 59
minucie po błędzie obrony – gwóźdź do trumny przybił – Wojciech
Janowski który wykorzystał podanie wzdłuż bramki Josefa Vitka.
Po meczu powiedzieli:Lubomir
Rohacik (trener Ciarko KH): Rozegraliśmy najlepszy mecz odkąd jestem w
Sanoku. Jestem pełen uznania dla zawodników, ale niestety takich bramek
się nie puszcza. Owszem czasem się zdarza ale my już takich bramek
puszczonych mięliśmy ze 30. To już jest koniec marzeń o ósemce.
Andrzej
Słowakiewicz (trener Energa Stoczniowiec): Przed trzecią tercją
wiedziałem że wygramy. Widziałem że przeciwnik siądzie i to
wykorzystaliśmy. Ale mogło być różnie, ten kto pierwszy zdobyłby bramkę
w trzeciej tercji – ta drużyna by wygrała. My zdobyliśmy gola
kontaktowego i poszliśmy za ciosem. Przemek Odrobny pomógł nam w wielu
sytuacjach, bronił bardzo dobrze. Faktycznie gol na 2-2 był prezentem
od bramkarza z Sanoka, ale szczęście też jest potrzebne w hokeju.
Ciarko KH Sanok - Energa Stoczniowiec Gdańsk 2:3 (1:0, 1:0, 0:3)
Bramki:1:0 Leśnicki - Ćwikła 15:31
2:0 R. Kostecki - Biały - Połącarz 27:20
2:1 Rzeszutko - Skutchan - B. Wróbel (w przewadze) 45:41
2:2 Chmielewski - Rzeszutko 54:33
2:3 Jankowski - Vitek 58:55
Ciarko
KH: Janiec - Rąpała, Valeczko; Cacho, Milan, Vozdecky - Bigos,
Kaljuste; Leśnicki, Ćwikła, Poziomkowski - Cychowski, Owczarek; R.
Kostecki, P. Połącarz, Biały.
Energa Stoczniowiec: Odrobny -
Mat. Rompkowski, A. Kostecki; Steber, Rzeszutko, Skutchan -
Benasiewicz, B. Wróbel; Furo, Ziółkowski, Jankowski - Skrzypkowski,
Maciejewski; Mac. Rompkowski, M. Wróbel, Chmielewski - Strużyk, Vitek,
Wróblewski.
Kary: 10 - 35 min. (w tym 25 min dla Furo za atak kolanem)
Strzały: 35:27 (15:5, 10:10, 10:12)
Sędziowali: Kupiec - Bernacki, Bucki
Widzów: 1 500