Ciarko KH nokautuje Aksam Unię
Informacja z dnia: 2010-01-06 00:29:34
Autor: S. Królicki
Bardzo dobry mecz obejrzeli kibice zgromadzeni na sanockiej arenie. Nie
brakowało pięknych goli czy ostrych starć. Pierwszy raz w tym sezonie
zespół Ciarko KH Sanok pokonał Aksam Unię Oświęcim i to w stosunku 5-1.
Już od pierwszych sekund z wielkim animuszem do ataków ruszyli gospodarze. W 9 sekundzie Martin Vozdecky minął przeciwnika ale będąc przed Szydłowskim strzelił prosto w niego. W kolejnej akcji, prawą stroną popędził Wojciech Milan a jego strzał z okolicy rozgrywania bulika wylądował na słupku. Unia nie pozostawała dłużna i w trzeciej minucie Tomasz Połącarz wjechał w tercję przeciwnika i z pociągnięcia trafił w poprzeczkę. W kolejnych minutach gra się zaostrzyła, kilkakrotnie Vozdeckyzostał powalony na lód a sędzia zareagował dopiero po ostatnim wejściu
przeciwnika. Zanim na ławkę zjechał ukarany zawodnik, doszło do
przepychanki pomiędzy Jakubikiem a Vozdeckym którego wyraźnie upatrzyli sobie goście. - Jestem przyzwyczajony do fauli przeciwników, ale w tym meczu było ich wyraźnie więcej. - mówił po meczu czeski napastnik. - Graliśmy ostro ale nie było żadnego zamiaru wyeliminowania konkretnych zawodników – tłumaczył trener gości, Ales Flasar.
W pierwszej tercji lepsze wrażenie sprawiała drużyna z Oświęcimia,
która dłużej utrzymywała się przy krążku i konstruowała akcje pod
bramką Wojtka Rockiego. Golkiper gospodarzy bronił skutecznie ale z dużym szczęściem. -
Jeszcze jestem przytłoczony tym okresem świątecznym, ale jest coraz
lepiej. Dostałem nowy sprzęt, na trybunach była rodzina to mnie
mobilizowało – dodaje Rocki.
W drugiej odsłonie oba zespoły walczyło o każdy krążek, akcje tworzone były z obu stron. Na początku Martin Buczek w dobrej sytuacji z boku chciał zaskoczyć zasłoniętego Rockiego, ale ten nie dał się zaskoczyć. W 25 minucie padła pierwsza bramka i to przedniej urody. Martin Vozdeckywymanewrował dwóch przeciwników, położył bramkarza i celnie strzelił do
"pustaka". Unia wyraźnie podenerwowana sytuacją na lodzie grała coraz
brutalniej, przez co sędzia w krótkim odstępie czasu trzykrotnie sadzał
gości na ławce kar. W 28 minucie było 2-0, gdy gospodarze grali w
podwójnej przewadze Viliam Cacho dokładnie wycofał krążek do Tomasa Valeczkoa ten mocnym strzałem tuż przy słupku pokonał bramkarza Aksam Unii.
Wyraźnie podłamani goście całkowicie oddali pole gry sanoczanom. W 33
minucie po błędzie obrony Vozdecky wypuścił sam na sam Viliama Cacho a ten strzałem w okienko nie dał szans Szydłowskiemu na skuteczną interwencję. Zespół z Oświęcimia próbował strzałami z daleka (Javin, Połącarz) lub z okolicy bulika (Klisiak, Modrzejewski) zdobyć bramkę ale bez zarzutu spisywał się wtorkowego wieczoru Wojtek Rocki.
Trzecia tercja rozpoczęła się kolejnego ciosu sanockiej ekipy. Poziomkowski najpierw stracił gumę na niebieskiej linii, jednak walecznie odebrał gumę, podał do najeżdżającego z boku Macieja Mermera a ten mierzonym strzałem w długi róg po raz czwarty zapalił czerwone światełko nad bramką Szydłowskiego. W kolejnych minutach obie drużyny stworzyły sobie kilka okazji do zdobycia bramki. Dwie okazje zmarnował Maritn Buczek, a poprawiający Modrzejewski nie trafił praktycznie na pustą bramkę – uprzedził go Rocki – wybijając gumę kijem. Gospodarze nie byli dłużni ale strzały Vozdecky`ego i Poziomkowskiego dobrze zastopował bramkarz Unii. W 56 minucie honorową bramkę dla gości zdobył Maciej Szewczyk wykorzystał on podanie zza bramki Mateusz Adamusa.
Zrobiło się nerwowo i Unia przycisnęła w tercji sanoczan, ale błąd przy
wyprowadzaniu krążka spowodował kontrę Ciarko KH co wykorzystali
gospodarze. Celnym podaniem wzdłuż bramki Valeczko golem zakończył czeski napastnik – Vozdecky. Po meczu krytycznych uwag na temat sędziów nie krył trener gości Ales Flasar co szkoleniowiec gospodarzy Lubomir Rohaczik skwitował. - Każdy kto przegrywa w jakimś stopniu narzeka na sędziów, więc nie dziwię się trenerowi gości.
Po meczu powiedzieli:
Lubomir Rohaczik (trener Ciarko KH): Trzeba
pochwalić drużynę przeciwnika za kolektyw w zespole. My zagraliśmy
dobry mecz, ale jest jeszcze 25% możliwości w zawodnikach do
wykorzystania. Zagraliśmy mądrze w defensywie, Rocki dobrze łapał a
napastnicy pomogli w zdobywaniu goli. Po zwycięstwach drużyna
psychicznie zyskała, teraz będziemy szli do góry.
Martin Vozdecky (napastnik Ciarko KH): Cały
zespół zagrał mądrze, od bramkarza po ostatniego napastnika. W każdym
meczu są faule, w jednym mniej w drugim więcej. Sędziowie w Polsce są
bardzo słabi, ale dzisiaj przeciwnik mógł ich dostać o wiele więcej, bo
faule były jeden za drugim.
Ales Flasar (trener Aksam Unii): Przegraliśmy
bo nie graliśmy dobrze. Jednak sędziowie się do tego przyczynili.
Popełnili wiele błędów przez co często lądowaliśmy na ławce kar.
Przewagi zdecydowały o naszej porażce, ta bramka na 2-0 ustawiła mecz.
Zostało 11 meczów, gramy dalej i się nie załamujemy.
Ciarko KH Sanok – Aksam Unia Oświęcim 5:1 (0:0, 3:0, 2:1)
Bramki:
1:0 Vozdecky 24:07
2:0 Valeczko – Cacho 27:36 (w podwójnej przewadze)
3:0 Cacho – Vozdecky 32:52
4:0 Mermer – Poziomkowski 41:57
4:1 Szewczyk – Adamus – Tabacek 56:18
5:1 Vozdecky – Valeczko 58:47 (w osłabieniu)
Składy:
Ciarko
KH: Rocki - Rąpała, Valečko; Vozdecky, Milan, Čacho - Kaljuste, Bigos;
M. Mermer, Ćwikła, Poziomkowski - Cychowski, Owczarek; Leśnicki, P.
Połącarz, R. Kostecki.
Aksam Unia: Szydłowski - Gallo, A.
Kowalówka; Klisiak, Jakubik, Wojtarowicz - Javin, Cinalski; Buček,
Stachura, Modrzejewski – T. Połącarz, Obstarczyk; Szewczyk, Tabaček,
Adamus.
Kary: 10 – 22 min.
Strzały: 27 – 31 (9:9, 6:14, 12:8)
Sędziowali: Pyrskała – Adamoszek, Pobożniak
Widzów: 1 500