Od pierwszych minut do ataku rzucili się gospodarze, a strzał Cacho
minął słupek bramki Szydłowskiego. W kolejnych minutach dominowali
zawodnicy z Oświęcimia. W 6 minucie podczas gry w przewadze rozklepali
sanocką defensywę i podanie wzdłuż bramki Mariusza Jakubika wykorzystał
Wojciech Wojtarowicz. Sanoczanie z trudnością zakładali hokejowy zamek
w pierwszej tercji i w dwóch ostatnich odsłonach spotkania. W 10
minucie spotkania na Arenę dotarła blisko 100 osobowa grupa kibiców z
Oświęcimia, która przez całe spotkanie głośno dopingowała swoich pupili.
W
drugiej tercji szybciej poruszający się po lodzie zawodnicy gości co
rusz stwarzali zagrożenie pod bramką Jańca, po jednej z nich udanie
interweniował parkanami po strzale Tabaczka, gumą się jeszcze odbiła od
słupka i wyszła w pole. Sanoczanie próbowali stwarzać groźne sytuacje
ale zabrakło dokładności. W 30 minucie dominację Unii udokumentował
Martin Buczek który mimo asysty czterech zawodników, potrafił wpakować
krążek do bramki w zamieszaniu podbramkowym. W 34 minucie błąd obrony
wykorzystał Mateusz Adamus który trafił w odsłoniętą część bramki. W
ostatnich minutach niemoc hokeistów Ciarko KH podkreśliły dwie
znakomite sytuacje bramkowe, ale najpierw Vozdecky a później Kostecki
nie potrafili w sytuacji sam na sam pokonać Szydłowskiego.
Na
ostatnią odsłonę nie wyszedł na lód Waldemar Klisiak, gdyż sytuacja na
lodzie była pod kontrolą trener gości dał doświadczonemu napastnikowi
odpocząć. W 43 minucie bomba Tabaczka wylądowała na poprzeczce bramki
Jańca. W 45 minucie złe ustawienie bramkarza gospodarzy wykorzystał
Adamus, który z okolicy rozgrywania bulika przymierzył w krótki róg. W
kolejnych minutach Unici kontrolowali przebieg spotkania, grając
pressingiem nie dali zbyt dużo miejsca gospodarzom na nawiązanie
skutecznej akcji. A gdy taka okazja się nadarzyła Szydłowski bronił ze
sporym szczęściem. W 46 minucie Kaljuste trafił w słupek a w 50 minucie
Vozdecky nie trafił z najbliższej odległości do pustej bramki. Dopiero
w ostatnich sekundach Szydłowskiego pokonał Marcin Ćwikła strzałem w
samo okienko.
Po meczu powiedział:Robert Kostecki (napastnik Ciarko KH):Za wcześnie by mówić o kryzysie. Było widać w naszej grze słabość,
rywal się poruszał o wiele szybciej od nas. Wygrali zasłużenie, ale się
nie poddajemy, do rozegrania zostało sporo spotkań w których będzie
wiele punktów do zdobycia. Teraz czekają nas ciężkie wyjazdy.
Ciarko KH Sanok - Aksam Unia Oświęcim 1:4 (0:1, 0:2, 1:1)
Bramki:
1:0 Wojtarowicz - Jakubik - Klisiak 5:53 (w przewadze)
2:0 Bucek - Stachura 29:37
3:0 Adamus - Obstarczyk 33:56
4:0 Adamus - Bibrzycki 44:25
4:1 Ćwikła - Vozdecky 59:38
Ciarko
Sanok: Janiec - Sekacz, Rąpała (2); R. Kostecki (2), Milan, Mermer -
Bigos, Kajluste; Czacho, Ćwikła, Vozdecky (2) - Solon, Demkowicz;
Biały, Strzyżowski, P. Połącarz oraz Poziomkowski.
Aksam Unia:
Szydłowski - Gallo, A. Kowalówka; Klisiak (2), Jakubik, Wojtarowicz -
Javin (2), Cinalski (2); Modrzejewski, Stachura (2), Buczek - T.
Połącarz, Obstarczyk; Szewczyk(2), Tabaczek, Adamus oraz Bibrzycki.
Kary: 6 - 10 min.
Strzały 23 - 25 min.
Widzów: 2 500 (w tym 100 kibiców z Oświęcimia)
Sędziowali: Pyrskała - Polak, Kaczyński